Krzysiaczek napisał:
Przez całe wakacje Pan Bód opiekował się mną i prowadził. Był to dla mnie czas odpoczynku fizycznego, psychicznego i duchowego. Czas modlitwy i nabierania sił.
Ja niestety, nie byłam w tym roku nigdziej na wakacjach. Czasami tak w życiu bywa.
Ale pomimo pozostania w domu,też odczuwałam pomoc Bożą,miałam kontakty z różnymi ludźmi, najczęściej z tymi, którzy potrzebowali pomocy nie tylko duchowej, ale i zwykłej ludzkiej rozmowy.
Dla mnie było to duże doświadczenie, jestem tego świadoma, i wiem,że w dzisiejszych czasach ogrom ludzi czuje się samotnymi.
Myślę, że to były "moje wakacje" które ofiarował mi miłosierny Bog.