Bliżej Boga

Pokaz zdjęć

  • Kurs Świadectwo - 10-11.06.2011
  • Kurs Świadectwo - 10-11.06.2011
  • Kurs Świadectwo - 10-11.06.2011
  • Kurs Świadectwo - 10-11.06.2011
  • Kurs Świadectwo - 10-11.06.2011
  • Kurs Świadectwo - 10-11.06.2011
  • Kurs Świadectwo - 10-11.06.2011

Statystyka

Użytkowników : 74
Artykułów : 290
Odsłon : 2185326

Designed by:
DOJRZAŁOŚĆ PSYCHICZNA KANDYDATÓW DO KAPŁAŃSTWA I ŻYCIA ZAKONNEGO PDF Drukuj Email
Wpisany przez Krzysiaczek   
czwartek, 08 lipca 2010 12:12

Mówiąc o psychicznej dojrzałości kandydatów do służby Bożej, musimy odwołać się do pojęcia osobowości. We współczesnej psychologii jest wiele teorii osobowości; różnią się one między sobą niektórymi założeniami teoretyczno-metodologicznymi, inną aparaturą pojęciową, swoistym podejściem do osobowości. Do najbardziej znanych teorii osobowości należą: psychoanalityczna, behawiorystyczna i humanistyczna.

Żadna z nich nie jest jednak wystarczająca do badań nad powołaniami do kapłaństwa czy życia zakonnego. Żadna bowiem nie bierze pod uwagę wartości nadprzyrodzonych, a one w takich badaniach mają istotne znaczenie.
W świetle Ewangelii wybór drogi powołania powinien być oparty na wyrzeczeniu się wszystkiego, włącznie z własnym “ja”: “Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech mnie naśladuje” (Łk 9, 23-24). Wydaje się, że byłoby zaprzeczeniem Ewangelii postawienie na pierwszym miejscu motywacji, która byłaby dążeniem do realizacji własnego “ja” czy samozadowolenia.

Dla badania właściwego wyboru drogi powołania L.M. Rulla, znany psycholog – jezuita, wypracował teorię osobowości, która łączy wartości duchowe i psychiczne w logiczną i spójną całość. Jako główny cel zakłada ona czytelne przedstawienie motywacyjnych predyspozycji, które mogą wpływać na wstąpienie, wytrwałość i efektywność w procesie formacji powołaniowej, a potem w posłudze życia kapłańskiego czy zakonnego. Teoria ta w pierwszym rzędzie próbuje zbadać i uszeregować te siły motywacyjne, które działają w osobie i wpływają na jej decyzje.

Uwarunkowania teologiczne
Teoria, która chce pomóc komuś odkryć drogę powołania życiowego, musi najpierw zdefiniować istotne cechy takiego powołania. Z teologicznego punktu widzenia można wskazać na trzy następujące elementy wspólne powołaniu kapłańskiemu i zakonnemu: 1) Powołanie do kapłaństwa i życia zakonnego jest wewnętrzna łaską, przez którą Bóg zaprasza człowieka, by poświęcił się pracy na tej drodze życia; 2) Boże powołanie odnosi się do całej osoby i całej jej egzystencji. To jest powołanie do nowej egzystencji, w której element nadprzyrodzony musi być motywacją dominującą, integrującą osobę. 3) Kapłani, zakonnicy wybierają tę drogę, by całkowicie poświęcić się dla Królestwa Bożego. Powołanie kapłańskie czy zakonne stanowi dla powołanego nowe zobowiązanie, a ponad wszystko powołanie do świętości. Wszystko to wskazuje na główny czynnik w powołaniu, którym są wartości duchowe. Wszystko inne powinno być zintegrowane wokół wartości duchowych.

Uwarunkowania psychologiczne
Z psychologicznego punktu widzenia musimy badać osobowość w jej wielu wymiarach, by z jednej strony odsłonić te czynniki, które dotyczą powołania kapłańskiego czy zakonnego, a z drugiej dokonać oceny tych danych, od których zależy wstąpienie, wytrwałość i efektywność życia kapłańskiego czy zakonnego. W tym względzie jeden wymiar ma szczególne znaczenie – jest nim podświadomość. Choć jest ukryta w człowieku, ma duży wpływ na podejmowanie jakiejkolwiek decyzji.
Najczęściej uważa się, że poza przypadkami choroby umysłowej kandydaci do kapłaństwa i życia zakonnego mają wszystko w porządku: posiadają odpowiednie zdolności i umiejętności, by wytrwale wzrastać w powołaniu.
Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że w człowieku istnieje ścisły związek między tym, co świadome, i tym, co nieświadome. Podświadomość, przynajmniej częściowo, wpływa na życie świadome i to trzeba brać pod uwagę w ocenie i selekcji kandydatów do kapłaństwa i życia zakonnego. Trzeba uwzględniać nie tylko ich możliwe symptomy patologiczne, nie tylko ich świadome życzenia, zainteresowania, postawy i świadomie formułowane pragnienia, ale także ich nieświadome motywy, które w różnym stopniu mogą wpływać na ich zdolności interioryzacji czy identyfikacji i personalizacji duchowych wartości. Musimy być świadomi tego, że obok dobrej woli i szczerego przyjmowania autentycznych wartości, u źródeł zachowania ludzkiego jest bardzo złożona istota, której nieświadome potrzeby mogą tłumić świadome pragnienia i motywy.
Strukturalnie biorąc osobowość może być rozważana przynajmniej w dwóch poziomach: “ja” idealnego, które jest świadome, i aktualnego “ja”, które może być świadome lub podświadome. A zatem, z jednej strony mamy to, czego osoba pragnie, czym pragnie być, a z drugiej strony to, kim ona jest w rzeczywistości. Z punktu zaś widzenia treści, które są wewnątrz tej struktury, możemy osobowość rozważać w trzech poziomach: w poziomie wartości, postawy i potrzeby.
Przez w a r t o ś c i rozumie się ideały, którymi osoba zamierza żyć. W życiu kapłańskim czy zakonnym takimi ideałami mogą być: jedność z Bogiem, przeżywanie doświadczeń Jezusa, realizacja Jego poleceń, np.: “Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28, 19), a także “To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22, 19; por 1 Kor 11, 24) lub realizacja rad ewangelicznych.
P o s t a w y są to tendencje do działania. One są liczniejsze i bardziej złożone niż wartości. Taka wartość jak posłuszeństwo może się wypowiadać w różnych postawach: szacunku dla przełożonych, gotowości apostolskiej itp. Postawy pełnią różne funkcje w odniesieniu do wartości i służą jako mediatory – pomosty między wartościami a zachowaniem.
P o t r z e b y to dyspozycje zakorzenione w naturze osoby. Są to tendencje skłaniające człowieka do działania w wyniku powstałego braku w organizmie człowieka, albo w wyniku naturalnych wrodzonych potencjałów szukających zrealizowania w dążeniu do rozwoju, doskonalenia własnego “ja”. Potrzeby domagają się zaspokojenia. Zaspokojenie potrzeb jest nieodzownym warunkiem utrzymywania i rozwoju zdrowej osobowości. Dlatego zgodnie z potrzebami człowiek został wyposażony w dyspozycje, dzięki którym może wchodzić w kontakt z otaczającą go rzeczywistością i identyfikować się z nią. Można powiedzieć, że potrzeby skłaniają człowieka do nabywania wartości powołaniowych w celu ich przeżywania i internalizowania we własnym “ja”.

Zgodności i niezgodności we własnym “ja”
Niektóre potrzeby powodują powstawanie postaw, które są w rozdźwięku, a nawet w konflikcie z wartościami. Takimi potrzebami są np.: agresja uczuciowa, zależność, potrzeba seksualna. Te potrzeby można nazwać niezgodnymi z powołaniem do kapłaństwa lub życia zakonnego. Inne zaś potrzeby są powołaniowo neutralnymi lub spójnymi, np. potrzeba przezwyciężania przeszkód, trudności, porządku, wiedzy. Gdyby postawy były prostą drogą wyrażania wartości jednostki, to byłoby względnie łatwo odkryć odpowiedniość kandydata do kapłaństwa lub życia zakonnego. Wystarczyłoby stwierdzić obecność fundamentalnych wartości powołaniowych i zweryfikować z postawami oraz zachowaniem. Proces formacji ograniczałby się do pomocy osobie, by wartości powołaniowe zrozumiała, zaakceptowała, a następnie wprowadzała je w życie. Wówczas wszystko byłoby proste i cały proces formacyjny odbywałby się bez zakłóceń.
Komplikuje jednak całą sprawę istnienie ukrytego “ja”. Komplikuje poznanie kandydata, a w konsekwencji – jego formację. Konkretna postawa może wypływać z świadomych i podświadomych potrzeb. Innymi słowy, idealne “ja” człowieka może po części być projekcją jego utajonego “ja”. Można to zobrazować następującym przykładem: chrześcijańska wartość miłosierdzia wypowiada się w posługiwaniu innym, w modlitwie, w dobrym słowie itp. Każda z tych konkretnych postaw może mieć inną motywację niż miłosierdzie. Można na przykład posługiwać innym, aby osiągać zaspokojenie własnych potrzeb emocjonalnej zależności, a zatem w rzeczywistości pomoc innym może być przeciwieństwem miłosierdzia. Nie zawsze człowiek uświadamia sobie faktyczną motywację takiej postawy. Wówczas może wierzyć, że pomaga innym, a faktycznie chce pomóc sobie. A zatem istnieje możliwość niezgodności, niespójności między idealnym “ja” a aktualnym “ja”. Ta niezgodność może być świadoma lub nieświadoma. Najczęściej wylicza się cztery typy zgodności i niezgodności, opartej na psychodynamice, jaka może istnieć między wartościami, postawami i potrzebami.
Z g o d n o ś ć s p o ł e c z n a jest wówczas, kiedy potrzeba świadoma czy podświadoma jest zgodna z wartościami i postawami osoby. Wówczas potrzeba pomocy innym jest w harmonii z szczodrobliwą postawą skierowaną do realizowania cnoty miłosierdzia. Wtedy jednostka jest przystosowana społecznie.
N i e z g o d n o ś ć s p o ł e c z n a jest wówczas, kiedy podświadome potrzeby nie są w harmonii z powołaniowymi wartościami, a postawy słuchają więcej potrzeb niż wartości. Wówczas potrzeba uczuciowej zależności może wytwarzać pewne postawy, które nie są w zgodności z powołaniem, jak np. ciągła dążność do szukania przyjaźni. Taki kandydat do kapłaństwa czy życia zakonnego przeżywa nie tylko niezgodność społeczną, ale i psychologiczną.
N i e z g o d n o ś ć p s y c h o l o g i c z n a jest wówczas, kiedy potrzeby podświadome nie są w harmonii z wartościami i postawami. Na przykład kandydat może mieć podświadomą potrzebę zależności od innych, jednak ta potrzeba jest w niezgodzie z jego postawami, które są ustawione w przeciwnym kierunku – na pomoc innym. Taki kandydat zewnętrznie manifestuje poprawność zachowania, ale w sobie jego własne “ja” jest w niezgodzie. Jego “ja” objawia tendencje pomocy innym, ale w rzeczywistości potrzeba natury obronnej jest silniejsza – chce dawać tylko po to, by otrzymywać.
Z g o d n o ś ć p s y c h o l o g i c z n a jest wówczas, kiedy potrzeby są w zgodzie z wartościami, ale niekoniecznie z postawami osoby. Potrzeba pomocy innym jest wówczas w harmonii z ideami np. miłosierdzia, miłości, ale osoba rozwinęła pewne postawy przeciwne temu, np. postawy agresywne czy egoistyczne. Taki człowiek choć społecznie jest nieprzystosowany, psychologicznie jest w sobie zgodny.

W badaniu tych zgodności i niezgodności ważne jest odkrycie, czy są świadome czy nieświadome we własnym “ja”. Niezgodności rozpoznane przez własne “ja” stwarzają możliwość wolnej decyzji i rozwoju. Niezgodności nieświadome, nie rozpoznane, stwarzają ryzyko wytwarzania mechanizmów obronnych, umożliwiających dalsze trwanie w instytucji formacyjnej, potem w kapłaństwie lub życiu zakonnym, albo zmuszają do ich opuszczenia. Jest to znak, że potrzeby przezwyciężyły wartości. Dalej znaczy to, że zabrakło identyfikacji z treścią wartości powołaniowych “Idźcie i nauczajcie wszystkie narody... uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”, a nastąpiła identyfikacja z potrzebami. To również jest znakiem niedojrzałości psychicznej własnego “ja”. Dojrzałość własnego “ja” u powołanego wyrasta i rozwija się w procesie identyfikacji z treścią Dobrej Nowiny.

Należy zauważyć, że zgodności i niezgodności we własnym “ja” mogą istnieć obok siebie i współdziałać w niektórych jednostkach zgodnie z różnymi potrzebami i w różnych stopniach intensywności. Te dynamiczne siły obecne we własnym “ja” jednostki trzeba odkryć i określić ich centralną motywację, wówczas można skuteczniej formować powołanego ku temu, aby realizował podstawowe zadania powołania kapłańskiego i zakonnego.

Transcendentalna spójność własnego “ja”
Powołanie do kapłaństwa i życia zakonnego jest oparte na transcendencji własnego “ja”, ponieważ w powołaniu jest zawarte zaproszenie do pójścia za wartościami nadprzyrodzonymi i do pełnej identyfikacji z nimi. Pierwszorzędnym celem powołania nie jest samowypełnienie i samozadowolenie. Powołany ma szukać najpierw “królestwa Bożego i jego sprawiedliwości”. Przez budowanie królestwa Bożego w innych buduje królestwo Boże w sobie, a wszystko inne będzie mu przydane. Życie Ewangelią, które jest drogą miłości, domaga się daru z własnego “ja” dla innych i zaparcia się własnego “ja”, znaczy własnego życia. A zatem, wartości, które tworzą to idealne “ja” kapłana, muszą być oparte na miłości i z niej wyrastać. Jego życie musi wyrastać z tej miłości, o którą się Chrystus dopomina: “Czy kochasz mnie więcej aniżeli ci”. Idealne “ja” kapłana musi być utożsamione z zamiarami Bożymi.

Zdolność internalizacji wartości powołaniowych
Jednym z podstawowych pojęć czy nurtów teorii powołania do kapłaństwa czy życia zakonnego jest wzrost w powołaniu, czyli wzrost w dojrzałości własnego “ja”. Powołaniowy wzrost dojrzałości zakłada zdolność internalizowania – identyfikowania wartości powołaniowych z własnym idealnym “ja”. Według psychologów osoba jest dojrzała, jeżeli jest zdolna zaangażować wszystkie siły, zarówno świadome jak i nieświadome, w sposób wolny w wybranych planach życia. Ta sama prawda dotyczy dojrzałości powołaniowej, która może być przedstawiona jako identyfikacja dojrzałości uczuciowej i duchowej. W tym wyraża się podstawowa zgodność między potrzebami emocjonalnymi i wartościami powołaniowymi. Internalizacja wartości powołaniowych jest właśnie tym procesem dojrzewania, który pozwala własnemu “ja” na identyfikowanie potrzeb i wartości powołaniowych w spójny system motywacyjny, który gwarantuje wytrwałość i efektywność życia w kapłaństwie lub życiu zakonnym.
Wskazaliśmy już, że może nastąpić rozdwojenie między idealnym i aktualnym “ja”. Wartości mogą być niezgodne z potrzebami, a co za tym idzie, nie połączone w spójny motywacyjny system działania. W takim razie związek potrzeb z wartościami powołaniowymi pozostanie jedynie zewnętrzny i może działać jako mechanizm obronny własnego “ja” przeciwko nieświadomym konfliktom, dając zadowolenie niektórym potrzebom. Wartości te będą akceptowane tak długo, jak długo będą dawać zadowolenie. Jednostka będzie przekonana, że rzeczywiście wzrasta i dojrzewa prawidłowo, ale może się okazać, że ten pozorny wzrost jest powodowany dostosowaniem się zupełnie zewnętrznym, dzięki akceptacji wpływów instytucji, przełożonych, grupy, a nie w wyniku wewnętrznych przekonań. Internalizacja wartości powołaniowych jest prawidłowa wówczas, kiedy kandydat do kapłaństwa czy życia zakonnego akceptuje te wartości, które są mu oferowane i przedstawione, na podstawie wewnętrznej znajomości siebie i wewnętrznego przekonania, że poznając siebie samego, głębiej zrozumie sens własnego powołania. Tylko ten rodzaj internalizacji pozwala powołaniowej decyzji, która jest wolna i niezależna od presji rodziny, grupy rówieśników, instytucji czy też nieświadomych potrzeb samego kandydata, osiągać oczekiwane stopnie dojrzałości powołaniowej.

Charakter wartości powołaniowych
Mówiąc o powołaniu do kapłaństwa lub życia zakonnego nigdy nie należy zapominać o wartościach niezmiennych zawartych w Ewangelii. Mają one charakter ponadkulturowy i ponadsytuacyjny, zarówno w zakresie treści, jak i w wymiarze struktury. L.M. Rulla podzielił te wartości na: 1) ostateczne, którymi są jedność z Bogiem i naśladowanie Chrystusa; 2) instrumentalne, do których zaliczył ubóstwo, czystość i posłuszeństwo. Życie tymi wartościami może być uzależnione od kultury i wieku, ale one same w sobie są tak niezmienne, jak niezmienne jest istotne znaczenie życia kapłańskiego czy zakonnego. Również potrzeby, jako organicznie złączone z naturą ludzką, też są niezmienne.

Badania Rulli i jego współpracowników, jak dotąd, skupiły się na następujących pytaniach:
1) Czy kandydaci wybierają kapłaństwo lub życie zakonne na podstawie własnej wiary w to, czym oni są, czy na podstawie tego, czym oni chcieliby być?
2) Czy można przyjąć kandydatów na podstawie zadeklarowanej motywacji przez nich samych, czy też powinno się rozważyć także możliwość ich podświadomej motywacji?
3) Jeżeli świadoma motywacja nie jest całkowita, to powstaje pytanie, jaka jej część jest w psychodynamice jednostki, a jaka część kieruje się podświadomą motywacją? Jaka treść charakteryzuje obydwie: świadomą i podświadomą motywację?
4) Czy psychodynamika w momencie wstąpienia dąży do trwania w kapłaństwie i życiu zakonnym?
5) Czy psychodynamika wstępujących do seminarium wykazuje tendencje szkodliwe we wzroście powołania, czy wzmacniające?
Odpowiedź na powyższe pytania będzie oparta na wynikach badań przeprowadzonych przez Rullę wśród setek seminarzystów diecezjalnych i zakonnych – mężczyzn i kobiet.
Ś w i a d o m a m o t y w a c j a u kandydatów do życia kapłańskiego i zakonnego oparta jest na ideałach personalnych. To znaczy, że swój wybór opierają więcej na tym, czym chcieliby być, niż na podstawie tego, czym świadomie są. Temu wyborowi towarzyszą wyidealizowane pojęcia o instytucjach, do których zmierzają. Wydaje się, że przypisują oni instytucjom cechy własnego “ja” idealnego. Ta przewaga własnego idealnego nad aktualnym “ja” może być korzystna dla rozwoju powołaniowego, gdyż preferuje ona otwartość zarówno na wartości naturalne, jak i nadprzyrodzone.
P o d ś w i a d o m a m o t y w a c j a u kandydatów skupia się na idealizowaniu cech swej osobowości, instytucji seminaryjnych czy klasztornych. Dlatego też u takich niski jest stopień realizmu, poczucia rzeczywistości w podejmowaniu decyzji do kapłaństwa czy życia zakonnego. Brak realizmu manifestowany przez wielu kandydatów do kapłaństwa i życia zakonnego wydaje się być związany, przynajmniej częściowo, z niezgodnością nieświadomych potrzeb z ideałami powołaniowymi.

A zatem można powiedzieć, że wybór powołania i decyzja wstąpienia do seminarium czy klasztoru jest nie tylko skutkiem ideału dobrowolnie wybranego, ale także jest to wynik nieświadomych potrzeb. Niektóre jednostki mogą, bez uświadomienia sobie tego, wybrać drogę do kapłaństwa czy życia zakonnego w celu zaspokojenia niektórych swoich potrzeb, albo w obronnym wysiłku rozwiązania konfliktów czy niezgodności, które sprawiają im wiele kłopotów we własnym “ja”. Taka motywacja nie może być zaakceptowana jako adekwatna. W tym wyraża się niedojrzałość oceny własnego “ja”.
Ze względu na to w niektórych krajach przyjęła się praktyka odkładania kandydatowi czasu wstąpienia do seminarium czy klasztoru. Pożyteczność takiego postępowania wydaje się być wskazana w przypadkach, w których kandydat nie osiągnął jeszcze pewnego koniecznego poziomu rozwoju.


Opracowane przez Br. Krzysztofa Andryszkiewicza na podstawie pozycji - „Psychiczne uwarunkowania kandydatów do kapłaństwa i życia zakonnego”, ks. Henryka Posłusznego

 

Dodaj komentarz

Dodajemy komentarze nie obrażając drugiej osoby, szanując ją. Odnosimy się bardziej do treści niż do osoby. Komentarz wymaga akceptacji admina, dlatego będzie dodany z opóźnieniem


Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsza wiadomość: 1 Miesiąc temu

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać